Archiwum Polityki

Mebel ze skrzydłem

Na Konkurs Chopinowski przyjeżdża coraz więcej pianistów z Azji – i azjatyckich fortepianów. W tym roku po raz pierwszy instrumenty ze Wschodu były w przewadze.

Fachowcy mówią o fortepianach jak o samochodach. – Dziś nasze instrumenty brzmią inaczej niż kiedyś, bo sale koncertowe są coraz większe, a pianiści chcą silnych fortepianów. My staramy się zachować dużą dynamikę i kolorystykę – mówi Gerrit Glaner z firmy Steinway&Sons, najsłynniejszej w branży. Z kolei rozmowy o dźwięku mogą przypominać wypowiedzi kiperów próbujących wina. Mówię panom ze Steinwaya, że brzmienie fortepianu zakupionego przez Filharmonię Narodową specjalnie na konkurs (wybierał go osobiście Piotr Paleczny w fabryce w Hamburgu) podoba mi się bardziej niż poprzedniego używanego na tej sali.

Polityka 43.2005 (2527) z dnia 29.10.2005; Kultura; s. 70