Archiwum Polityki

Gdy rozum śpi, budzi się Wembley

Nazajutrz po rytualnej porażce naszej reprezentacji z Anglikami miałem większy zapał do pisania o piłce nożnej. Inne tematy okazały się ważniejsze. Nie ma jednak tego złego, co by na gorsze nie wyszło. Wracam do tej tematyki „na spokojnie”, co samo w sobie jest absurdem. Piłka nie jest dziedziną temperatur niskich czy nawet umiarkowanych.

Prawdopodobnie we wszystkich dziedzinach takie temperatury wróżą nudę. Gorsze wszakże od nudy jest sztuczne zaprzeczanie nudzie.

Polityka 43.2005 (2527) z dnia 29.10.2005; Pilch; s. 107