Archiwum Polityki

Klimat w kręgach

PiS wyraźnie przepędził z publicznej przestrzeni wielki biznes, który zresztą sam chętnie zszedł władzy z oczu. Biznesmeni usunęli się na z góry upatrzone pozycje i dalej zarządzają swoimi firmami, żyją z rozmachem, odpoczywają w zagranicznych rezydencjach i – jak to się ładnie mówi – konsumują owoce wzrostu.

Przed pałacykiem Sobańskich w Alejach Ujazdowskich – gdzie rezyduje Polska Rada Biznesu – nie parkują rządowe limuzyny. Ale był wyjątek, o którym opowiada prezes Rady Zbigniew Jakubas: – Raz tylko Andrzej Lepper skorzystał z zaproszenia na wigilijną kolację. Klimat w kręgach władzy jest nam mało przychylny. Unikają kontaktów i nie chcą wiedzieć, co mamy do powiedzenia. Bywalcy pałacyku ironizują, że władza nie chce tu zaglądać, bo wykupił go i odrestaurował Jan Wejchert, główny udziałowiec ITI (TVN, Multikino, Onet.

Polityka 32.2007 (2616) z dnia 11.08.2007; Kraj; s. 36