Archiwum Polityki

Ostatni kadr

Jakby się umówili, że razem odejdą. Czy był między nimi, tak bardzo od siebie odległymi – nie tylko w sensie geograficznym – mistyczny związek, który sprawił, że jeden bez drugiego zdołał przeżyć zaledwie godziny? Nigdy się tego nie dowiemy. Mówiło się natomiast, że za sobą nie przepadają, co – jak wiadomo – bywa przywilejem wielkich mistrzów.

Stała za nimi odmienna tradycja kulturowa, niemniej w dziełach obydwu pojawiały się te same wielkie i odwieczne pytania, które wcześniej były domeną filozofii i wielkiej prozy, uprawianej przez takich moralistów jak Dostojewski czy Strindberg.

Polityka 32.2007 (2616) z dnia 11.08.2007; Kultura; s. 80