Archiwum Polityki

NieLOT

Prosimy zapiąć pasy. Nasz narodowy przewoźnik PLL LOT znalazł się w obszarze silnych turbulencji. Minister skarbu postanowił wyrwać stery z rąk nowo wybranego prezesa spółki. Ostrzega, że nie cofnie się przed niczym, bo sytuacja zagraża bezpieczeństwu kraju. Czy ktoś wie, dokąd leci minister?

Jeśli wróci tu Dembski, wywieziemy go na taczkach – ostrzega jeden z lotowskich związkowców. Ta deklaracja brzmi groteskowo w futurystycznym wnętrzu szklano-stalowego biurowca centrali LOT. Jednak za ostrzeżeniem kryją się prawdziwe emocje. Pracownicy LOT są już zmęczeni wojną o władzę nad ich spółką. Tomasz Dembski, członek rady nadzorczej, od listopada 2006 r. do lutego br. pełniący obowiązki prezesa LOT, to główny sprawca tego zmęczenia. Skrajnie podejrzliwy i introwertyczny zachowywał się dziwnie i niezrozumiale – wspominają współpracownicy.

Polityka 11.2007 (2596) z dnia 17.03.2007; Rynek; s. 42
Reklama