Archiwum Polityki

U mnie widz się nie ubrudzi

Rozmowa z Krystyną Jandą o jej teatrze zrobionym ze złości, o guście i widzach oraz granicach intymności w życiu aktora

Katarzyna Janowska: – Widzę, że ma pani na nogach piękne mokasyny na płaskim obcasie. Gdzie się podziały szpilki? Kiedyś mówiła pani, że nawet na budowę biega na wysokich obcasach.

Krystyna Janda: – Dziś miałam bardzo ciężki dzień, spotkanie z elektrykiem, z architektem w sprawie kolejnego etapu budowy teatru.

W październiku Polonia obchodzi dwulecie istnienia. Prowadzenie własnego teatru okazało się trudniejsze, niż pani przypuszczała?

Nie, choć nie ukrywam, że zdarzają się chwile, kiedy się zastanawiam, czy dobrze zrobiłam.

Polityka 41.2007 (2624) z dnia 13.10.2007; Kultura; s. 98