Archiwum Polityki

Rozkosze Emmy

Film „Rozkosze Emmy” niemieckiego reżysera Svena Taddlickena zapowiadany był jako komedia obyczajowa w stylu „Amelii”, dlatego widz w pierwszej chwili może być nieco zaskoczony tym, co widzi na ekranie. Oto młoda, ładna kobieta (tytułowa Emma) czule głaszcze świnię, a jednocześnie drugą ręką sięga po nóż, by z wprawą rzeźnika rozpruć jej gardło. I już nie mamy najmniejszej wątpliwości, że ta niemiecka Amelia, gospodarująca samotnie na podupadłej farmie, różni się nieco od francuskiej.

Polityka 24.2007 (2608) z dnia 16.06.2007; Kultura; s. 82
Reklama