Archiwum Polityki

Irlandzki bluesman Gary Moore

Gary Moore, Close As You Get, Eagle Rock 2007

Można mieć wątpliwości, czy Gary Moore jest urodzonym, stuprocentowym bluesmanem. W końcu przyszedł na świat 55 lat temu nie w Teksasie czy Chicago, ale w Belfaście w Irlandii. Owszem, jako nastolatek kochał gitarę, Claptona, Hendriksa i Petera Greena, grał jednak bardziej rocka, najpierw ze Skid Row, a potem z Thin Lizzy i dopiero w 1990 r. objawił się światu jako autor świetnego albumu „Still Got the Blues”.

Polityka 24.2007 (2608) z dnia 16.06.2007; Kultura; s. 85
Reklama