Archiwum Polityki

Dwa filmy równocześnie

Producent z lat dwudziestych, lat trzydziestych znający życie od podszewki zwykł mawiać, że u nas kręci się dwa rodzaje filmów – na: proszę wstać! i na: proszę siadać. Uczestniczymy w seansie, gdzie dalej obowiązuje ten podział. Tyle że oglądamy równocześnie przemieszane kadry. Z przewagą tych na: proszę siadać. Opowiadano mi o rozmowie w szpitalnej dyżurce. Konsultant z prywatnej kliniki pochwalił się koledze:
– U nas zainstalowano tomograf!

Polityka 24.2007 (2608) z dnia 16.06.2007; Groński; s. 119
Reklama