Archiwum Polityki

Krzywa kosa

Na hasło „wybory” politycy zaczynają sobie przypominać o podatkach. Warto, żeby przy tym pamiętali o tych, którzy płacą najwięcej, chociaż wcale nie są najbogatsi.
JR/Polityka

Najzamożniejszych Polaków na pewno nie ma w grupie płacących najwyższy 40-proc. PIT. Z dwóch powodów. Ci rzeczywiście najbogatsi, jak choćby Jan Kulczyk, już dawno jako miejsce rozliczania się z fiskusem wybrali kraj, gdzie mniej skubią. Stać ich, by być obywatelami świata i w pełni korzystać z dobrodziejstw globalizacji. Zakładać firmy tam, gdzie siła robocza jest tania, a państwo nie stawia barier, zaś podatki płacić tam, gdzie są najniższe.

Ubolewanie, że PiS zniósł podatek spadkowy i teraz ich fortuny zaczną przechodzić w ręce dzieci bez dzielenia się z fiskusem, budzi w nich pusty śmiech.

Polityka 36.2007 (2619) z dnia 08.09.2007; Rynek; s. 40