Archiwum Polityki

Z prawej po bandzie

Sławiąc w trakcie niedzielnej partyjnej konwencji PiS sukcesy i dokonania swego rządu, a więc głównie zdarzenia przyszłe i niepewne, Jarosław Kaczyński szerokim łukiem omijał to wszystko, co jest przedmiotem najgorętszego sporu, czyli zmiany w konstytucji, narastający fundamentalistyczny radykalizm kierownictwa MEN czy korupcyjny zapaszek dobiegający ze strony Samoobrony, związany choćby ze śledztwem prowadzonym w sprawie prawnej obsługi KRUS. Konwencja miała pokazać zwartość partii, ale ta wyraźnie się łamie pod naporem ideologicznego szturmu Romana Giertycha i coraz śmielszymi atakami Radia Maryja na prezydenta, jego żonę, ale także na PiS jako ugrupowanie zdradzające wartości, którym obiecało służyć.

Polityka 12.2007 (2597) z dnia 24.03.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 16