Archiwum Polityki

Sławek ze świńskiej górki

Od kiedy Andrzej Lepper poszedł w ministry, miejsce ludowego trybuna i przywódcy zostało zwolnione. Ale jest już chętny, by poprowadzić masy do boju.

Z filozofii Sławomira Izdebskiego: żeby istnieć, potrzeba dziennikarzy. Jeśli poprosisz ich, żeby przyszli na ważną konferencję programową – nikt nie przyjdzie, bo nikogo to nie interesuje. Trzeba więc powiedzieć, że konferencja odbywa się pod hasłem: Andrzej Lepper musi odejść. Przyjdzie dwóch i coś może napiszą. Dwudziestu przyjdzie, jak obiecasz, że spalisz kukłę Leppera. Ale jeśli powiesz, że chłopi idą w marszu gwiaździstym na parlament, to pod Sejmem będą czekały wszystkie ekipy telewizyjne.

Polityka 12.2007 (2597) z dnia 24.03.2007; Kraj; s. 36