Archiwum Polityki

Dwóch na jednego

W opozycji do Donalda Tuska, pod skrzydłami Lecha Kaczyńskiego, z Jarosławem jako mózgiem, powstanie teraz coś na kształt rządu bis.

Donald Tusk chciał zostać prezydentem, a będzie premierem. To nieoczekiwana zmiana politycznych aspiracji i planów, ale wyborcze zwycięstwo, a także złożone wcześniej obietnice zobowiązują. Jego samego i jego partię. Atuty Platformy łatwo wyliczyć. Pierwszym jest skala zwycięstwa; takiego nie odniosła żadna partia po 1989 r.

Drugim, wcześniejsza dobra współpraca z Polskim Stronnictwem Ludowym i udane współrządy w 12 województwach, co może być prognozą zawarcia w miarę szybko koalicji rządowej, a także dobrego wykorzystania środków z Unii Europejskiej.

Polityka 43.2007 (2626) z dnia 27.10.2007; Temat Tygodnia; s. 15