Archiwum Polityki

Pasterze reniferów

Ewenkowie zawsze koczowali wzdłuż rzeki. Ich wędrówka jest jak stara ewenkijska wizja wszechświata podzielonego na dolny, środkowy i górny. W dolnym mieszkały złe moce awahi. W środkowym – ludzie i zwierzęta. Górny to był raj. Ale sowchozy też były dobre.

Jest ich dwóch: Jewgienij Paciakan i Żenia Kulioma. Pierwszy długi i chudy jak modrzew, drugi też chudy, ale mały jak renifer. Pierwszy ma 40 reniferów, stąd nazywany bywa Ali Babą, drugi – 13, więc śmieją się, że ma pecha. Po ewenkijsku nazywają siebie oroczon, po jakucku tabahyt, po rosyjsku olieniowod. Wszystkie te słowa oznaczają pasterza reniferów. Wszystkich tych języków używa się do dziś na pograniczu obwodu czytyńskiego, amurskiego i Jakucji, w górach na wschód od Bajkału.

Polityka 43.2007 (2626) z dnia 27.10.2007; Na własne oczy; s. 116