Archiwum Polityki

Boję się pytań córki

Rozmawiamy z trzema osobami, po których w mijającym roku medialny walec przejechał bodaj najdotkliwiej. Różne były tego powody, różny jest stopień psychicznych uszkodzeń, różne próby radzenia sobie z gigantycznym stresem. Jedno te trzy postaci, reprezentujące trzy kosmicznie odległe światy, łączy. Pytanie, które zadają sobie pewnie każdego dnia rano: Jak z tym żyć dalej?

Joanna Podgórska: – Co dziś czuje kobieta, która obaliła Samoobronę? Satysfakcję?

Aneta Krawczyk: – To nie jest moja wina ani zasługa. Pieczołowicie pracowali na to i lider, i jego przyboczni. Oni żyli w błogiej nieświadomości bezprawia. Wydawało im się, że sprawiedliwość ich osobiście nie dotyczy. A co do mnie? Przed naszą rozmową oglądałam stare taśmy, kiedy moje córki były małe. Byłam wtedy rzeczywiście szczęśliwa, mimo wszystkich trudności. Teraz jest wielki galimatias, zamieszanie.

Polityka 51.2007 (2634) z dnia 22.12.2007; Ludzie; s. 136