Archiwum Polityki

Tylko wybierać

W składach i marketach budowlanych nie ma tłoku. Sezon budowlany zaczął się w tym roku spokojnie. Umiarkowany jest także – przynajmniej na razie – wzrost cen.

Na początku roku wyglądało na to, że powtórzy się ubiegłoroczny scenariusz z galopadą cen i brakami materiałów. Zima znów była łagodna, budowy trwały, nie było kiedy zrobić zapasów. – W styczniu i lutym klienci kupowali więcej, bo obawiali się wzrostu cen. W marcu sytuacja się uspokoiła. Na materiały nie trzeba długo czekać. Ceny wzrosły niewiele, w minionym kwartale o 1–2 proc., z wyjątkiem cementu, który zdrożał o ok. 10 proc.

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Poradnik; s. 96
Reklama