Archiwum Polityki

Chińczyki trzymają się mocno

Ponieważ w obecnej niejasnej sytuacji międzynarodowej dobrze jest zachować ostrożność i dmuchać na zimne, uzasadniona wydaje się podejrzliwość części widzów wobec tajemniczej skośnookiej postaci, która pojawiła się w polskim serialu „Ranczo”. Podający się za Chińczyka mężczyzna o imieniu Kao wkroczył do akcji w przedostatnim odcinku. Jeździ wypasionym BMW, twierdzi, że jest bankowcem i – jak się okazuje – wkrótce ma być ojcem nieślubnego dziecka córki państwa Więcławskich, Weroniki.

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Fusy plusy i minusy; s. 118
Reklama