Archiwum Polityki

Klub Obiboków i Leserów

Jan Rokita demonstracyjnie złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, uznał bowiem, że w sytuacji permanentnego braku kworum pracować się nie da. Nie bawiąc się w dyplomatyczne wybiegi nazwał część swych kolegów posłów obibokami i leserami. Niewielu się oburzyło, bo też trudno się oburzać na kogoś, kto mówi prawdę. Weźmy przykłady z minionego tygodnia. Sejm miał wybrać nowego prezesa NIK i nie wybrał. Przewodniczący komisji, która miała zaopiniować kandydatów do tej funkcji, były marszałek Józef Zych udawał chorobę, by komisji nie zebrać.

Polityka 26.2001 (2304) z dnia 30.06.2001; Komentarze; s. 13