Archiwum Polityki

Głową w lustro

Najciekawsze młode kino powstaje dzisiaj w telewizji. Kinematografia zajęta jest wielkimi produkcjami, od których debiutanci trzymani są z daleka, i słusznie. Niech najpierw zrobią zwyczajne

Powstały na razie trzy tytuły, z czego jeden („Patrzę na ciebie, Marysiu”) pokazywany był już wcześniej w telewizji i na festiwalu w Gdyni, gdzie zresztą zdobył parę nagród. Nie wiadomo też, czy w dającej się przewidzieć przyszłości znajdą się pieniądze na kolejne debiuty, choć Dwójka obiecuje, że się postara. Tak czy inaczej, w trzy kolejne poniedziałki zobaczyliśmy filmy pod względem artystycznym zróżnicowane, nie wszystkie w pełni udane, ale posiadające walory, na których brak nasza kinematografia od dawna cierpi – są to mianowicie obrazki współczesne, w których bez trudu rozpoznajemy Polskę przełomu wieków i tysiącleci.

Polityka 26.2001 (2304) z dnia 30.06.2001; Tele Wizje; s. 87