Archiwum Polityki

Kulą w płot

Ameryka, chlubiąca się tym, że stworzyli ją imigranci, nie wie, jak dziś się przed nimi bronić. Gotowa jest płacić milion dolarów za kilometr wysokiego ogrodzenia, by oddzielić się od południowych sąsiadów. A 12 mln przybyszów najchętniej wyrzuciłaby z kraju.

Kto widział film „Babel”, doskonale pamięta dramat dzieci i ich opiekunki, zagubionych na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Opiekunka dzieci, Amelia, po 16 latach pracy jest brutalnie deportowana z USA, gdyż przebywała tam bez zezwolenia.

W Laredo, tuż nad rzeką Rio Grande, przez Meksykanów zwaną raczej Rio Bravo (znowu film!), Ameryka jakby słabnie, zanika. Naprzeciwko pomnika generała Zaragozy (Saragossa) na rynku stoi hotel o nazwie La Posada i choć to elegancki hotel, to w restauracji można się dogadać już wyłącznie po hiszpańsku.

Polityka 16.2008 (2650) z dnia 19.04.2008; Świat; s. 50