Archiwum Polityki

Rozmiar buty

Niemiecka krytyka nazywa Daniela Kehlmanna Tomaszem Mannem XXI w. Dziwne, że jego wydana w Polsce powieść „Rachuba świata” przeszła niezauważona.

Wyobraźmy sobie, że dwudziestoletni pisarz wydał u nas ironiczną powieść o Jędrzeju Śniadeckim i Ignacym Domeyce, gdzie profesor przyrodnik (szkiełko i oko) skłócił się ze studentem filomatą (serce i wiara), który spiskował, zamiast się uczyć. I pomyślmy, że ta książka w ciągu dwóch lat rozeszła się w Polsce – tak jak chyba jedynie książka kardynała Dziwisza – w 750 tys. egzemplarzy, a „New York Times” zaczął swą recenzję słowami: Jakże szczęśliwym krajem musi być Polska, skoro taka powieść zepchnęła tam z list bestsellerów „Harry’ego Pottera” czy „Kod da Vinci”.

Polityka 16.2008 (2650) z dnia 19.04.2008; Kultura; s. 68
Reklama