Archiwum Polityki

Słowa jak arszenik

Najwyższy czas zająć się „skrótami myślowymi” i „nadużyciami semantycznymi”, które tuszują insynuacje i bezpodstawne oskarżenia – pisze autorka po lekturze szkiców prof. Michała Głowińskiego o nowych odmianach nowomowy. Może należy powołać organizację na wzór tych, jakie działają w USA i Niemczech, i tropią antysłowa używane w debacie publicznej?

Trudno pozostać obojętnym na diagnozę profesora Michała Głowińskiego („Niezbędnik inteligenta”, POLITYKA 50/06 oraz „Przegląd Polityczny” 78/06), który wskazuje podobieństwo współczesnego dyskursu publicznego w Polsce do nowomowy. Manipulacja językowa nie jest bowiem wyłącznie problemem ustrojów totalitarnych i posttotalitarnych. To domena wszelkich ośrodków władzy – nie tylko politycznej, lecz również kręgów wojskowych, wielkich korporacji. Dlatego warto odwołać się do doświadczeń innych krajów, które mimo demokratycznej przeszłości również zmagają się z tym problemem.

Niezbędnik Inteligenta Polityka. Niezbędnik Inteligenta. Wydanie 12 (90117) z dnia 21.04.2007; Niezbędnik Inteligenta; s. 34
Reklama