Archiwum Polityki

W blasku znicza

Po co Chinom olimpiada? Żeby pokonać na medale Amerykę, rozsławić chiński cud gospodarczy i wyleczyć Chińczyków z kompleksów. A przede wszystkim pokazać, że Chiny znów są Państwem Środka.

Duszny pekiński ranek w Parku Fang Zhuang. Sędziwy Yao Li uprawia poranną gimnastykę. Tuż obok niego grupa emerytek tańczy z czerwonymi wachlarzami, dalej kilku staruszków nuci arie operowe. Pan Yao w skupieniu kręci się wokół własnej osi i wymachuje rękoma, jakby odganiał natrętne muchy. – Olimpiada przyczynia się do usportowienia nas wszystkich – mówi. Pan Yao gimnastykuje się codziennie już od 56 lat, ale w przeddzień igrzysk szczególnie przykłada się do ćwiczeń.

Polityka 32.2008 (2666) z dnia 09.08.2008; Raport; s. 20