Archiwum Polityki

Sztuka chodzenia tyłem

On był pisarzem, ona malarką; wspólnie byli pionierami filmu awangardowego. Dzieło zmarłych dwadzieścia lat temu Stefana i Franciszki Themersonów przypomina warszawskie Centrum Sztuki Współczesnej.

Inaczej niż w przypadku nieco starszego artystycznego małżeństwa – Katarzyny Kobro i Władysława Strzemińskiego, którzy lata całe przeżyli w konflikcie i skłóceniu – Themersonów trudno od siebie oddzielić. Mieli oczywiście swoje autonomiczne pola twórczości: Stefan literaturę, pełną ironii i humoru, oświeceniowo logiczną, a zarazem zanurzoną w poetyce czystego absurdu; Franciszka – malarstwo i rysunek, w którym wirtuozeria eleganckiej kreski splatała się z najdzikszymi meandrami wyobraźni.

Polityka 32.2008 (2666) z dnia 09.08.2008; Kultura; s. 64
Reklama