Archiwum Polityki

Muszę sadzić drzewa

Rozmowa z Krzysztofem Pendereckim

Dorota Szwarcman: – Pisze pan dziś zupełnie inną muzykę niż kiedyś. Czy na swoje dawne utwory, które przyniosły panu sławę, patrzy pan jak na grzechy młodości?

Krzysztof Penderecki: – Niekoniecznie. Lata 50. i 60. były dla mnie przełomowe i bardzo twórcze. Całkowicie pochłaniało mnie komponowanie, pisałem po kilka utworów rocznie, krótkich i różnorodnych. Miałem też krótką przygodę z muzyką elektroniczną, głównie na polu muzyki ilustracyjnej, ale też nie wymyśliłbym „Trenu” ani „Polimorfii”, gdyby nie praca w studiu.

Polityka 47.2008 (2681) z dnia 22.11.2008; Kultura; s. 60