Archiwum Polityki

Triumf księgowego

Najpierw wymyślił, jak ratować światowe banki. W sobotę brylował na szczycie G20 w Waszyngtonie. Ile potrwa odbicie Gordona Browna?

Na żywo jest wyższy niż w telewizji. Nieporadna sylwetka rugbisty, masywna głowa, osadzona głęboko w szerokich barach, ciężkie powieki i charakterystyczna szczęka, lekko opadająca w przerwach między zdaniami. Mówi barytonem, starannie dobierając słowa. Ale nawet wtedy trudno uwierzyć, że Gordon Brown jest premierem. Wygląda raczej na księgowego. Księgowego, który dużo myśli.

Odkąd w połowie października pokazał światu, jak ratować tonące banki, media fetują go jako zbawcę rynków, jedynego zachodniego przywódcę, który nie zląkł się kryzysu finansowego.

Polityka 47.2008 (2681) z dnia 22.11.2008; Świat; s. 100