Archiwum Polityki

Uff, jest off!

Nie wszystkie teatry mają wakacje. Sceny niezależne, zlokalizowane w starych kamienicach, nieczynnych kinach czy pomieszczeniach pofabrycznych, nie chcą tracić kontaktu z widzem. To dzięki nim teatr polski po 20 latach hibernacji zaczyna budzić się do życia.

Zakończony właśnie sezon należał zdecydowanie do scen niezależnych. Teatr Polonia Krystyny Jandy wygrał w rankingu najciekawszych scen stolicy, a teatry offowe zapracowały na własny dział w gazetowych rubrykach z repertuarami teatralnymi. Normą stało się nie tylko zapraszanie nieinstytucjonalnych na poważne, branżowe festiwale, ale także nagradzanie, gdy zostawiają w tyle instytucjonalną konkurencję. Dowodem choćby nagroda dla Studia Teatralnego Koło w ministerialnym Konkursie na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Europejskiej czy zrealizowane w ramach lubelskiej Sceny InVitro „Nic co ludzkie”, uhonorowane w Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Polityka 29.2008 (2663) z dnia 19.07.2008; Kultura; s. 60
Reklama