Archiwum Polityki

Bocznymi drogami, wśród winnic

Wybieram ciszę i zmysłowość. Z setki dróg z drogowskazami „wypoczynek” polecam strada del vini – drogę winną. W starej Europie jest ich sporo, proponuję Włochy.

Wakacyjna biegunka w pełni rozkwitu, kto żyw organizuje urlop. Imperatyw wypoczywania zarządza naszym ciałem i umysłem, pozbawia resztek nadwątlonych sił: musimy wypocząć!!! Więc biuro podróży! Stop, stop, stop – nic z tych rzeczy. Daruję to Państwu i sobie. Zabiorę na prywatną wycieczkę po winnicach.

Mijamy Klagenfurt, Villach, droga wbija się w malowniczą dolinę okoloną austriackimi Alpami, zawsze w niskich, deszczowych chmurach, i wyprowadza we włoskim Tarvisio na początek równiny padańskiej; inny film: słońce, weselej, o kilkanaście stopni cieplej.

Polityka 29.2008 (2663) z dnia 19.07.2008; Półprzewodnik Polityki; s. 66