Archiwum Polityki

Profesja w recesji

Bezrobotni uważają zatrudnionych za wybrańców losu. Pracujący zaś miotają się między coraz większą ilością pracy (za siebie i zwolnionego kolegę), konfliktami międzyludzkimi i strachem przed utratą własnego etatu. Praca – zdaniem Polaków – coraz rzadziej przypomina codzienne wykonywanie obowiązków, a staje się borykaniem z ciężkim losem. Dlatego – jak wynika z ankiet firm badawczych – jesteśmy coraz bardziej zniechęceni. Po co starać się w pracy, skoro i tak niczego to nie zmieni, i tak możemy ją wkrótce stracić?

Polak na etacie pracuje pod presją, w klimacie niepewności. Co gorsza, opuściła go wiara w lepsze jutro: bezrobocie może tylko wzrosnąć, sytuacja gospodarcza tylko się pogorszyć, zakład pracy głównie ponieść straty (patrz ramki). – W naszym kraju zapanowała od pewnego czasu histeria recesyjna – twierdzi socjolog pracy prof. Wiesława Kozek z UW. – Istnieje sporo branż, które mają się całkiem nieźle, jednak niezależnie od tego, gdzie kto jest zatrudniony, ulega ponurym przepowiedniom i ogólnemu strachowi, bo wszyscy wokół mówią tylko o dramatycznym kryzysie.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Raport; s. 3
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >