Archiwum Polityki

Drewniana gęba

Wynik pierwszej tury francuskich wyborów można tłumaczyć zwyczajnym przypadkiem. Było tylu kandydatów, szesnastu, że do drugiej tury mogli równie dobrze przejść na przykład Jospin i Le Pen. Ale ponieważ Francja jednak nie zwariowała – z Le Penem wygra w drugiej turze każdy przyzwoity polityk.

Francuzi od dawna chwalą sobie system głosowania w dwóch turach. Nikt nie ma większości na dzień dobry (pod tym względem Polska jest fenomenem światowym). W tej sytuacji pierwsza tura to głos serca, fantazji albo protestu (jestem za Jospinem, ale mi podpadł, więc żeby mu dać po nosie, na razie zagłosuję na jakiegoś lewaka). Druga tura – to głos rozsądku i realizmu. To prawdziwa polityka, to znaczy wybór z tego, co możliwe. Metoda okazała się katastrofalna w skutkach.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Świat; s. 28