Archiwum Polityki

Zakładnik Bazylika

Telefony komórkowe były na podsłuchu. Od pierwszego dnia starcia w Betlejem specjaliści izraelskiego wywiadu nagrywali każdą rozmowę, którą prowadzili Palestyńczycy zabarykadowani w Bazylice Narodzenia Pańskiego z oblężoną kwaterą Jasera Arafata w Ramalli. Jeśli ktoś kiedyś przesłucha te taśmy, skatalogowane według dni i godzin, będzie miał niemal pełny obraz tego, co działo się w zabudowaniach.

Komu nie wystarczy świadectwo dźwiękowe, będzie mógł sięgnąć po nagrania wideo. Nad zespołem sakralnych budowli wciąż jeszcze kołysze się podłużny sterowiec. Zawieszone pod niebem kamery telewizyjne przekazywały obraz sytuacji wprost na monitory w ruchomym punkcie dowodzenia pułkownika Rami Tsura, dowódcy okupującej miasto Brygady Jerozolimskiej. – Nawet mysz kościelna się nie prześlizgnie – chwalił się dyżurny podoficer.

Po okiem snajpera

Nie wiadomo jak by to było z myszą, ale nikt nie zauważył, kiedy Taher Manasra wymknął się na zewnątrz.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Świat; s. 34
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >