Archiwum Polityki

Ciemni w pełni

Nie ma smutniejszego widoku niż książki, których nikt nie chce czytać. Tym bardziej przykre, jeżeli obojętność spotyka tomy poetyckie pisane sercem, a teraz leżące miesiącami na półkach księgarskich. Kilogramy metafor, których nikt nigdy nie weźmie do ręki, to jest temat na wiersz. Tknięty litością przeczytałem kilkadziesiąt tomików poezji, której nikt nie chce, i o tym, co w nich znalazłem, spróbuję napisać prozą.

Jak wynika z dołączanych do strof poetyckich biogramów, głównym zajęciem poety jest pisanie wierszy, co w zasadzie nie powinno dziwić, choć niektóre szczegóły zaskakują, na przykład rekordowe osiągnięcia autorów, niestety, zwykłym śmiertelnikom zupełnie nieznanych. Ich strata. Nie wiedzą bowiem, że przykładowo poeta Zbigniew Zalewski wydał dotychczas 15 tomików i pisze nadal, a Dariusz Tomasz Lebioda, o którym dowiadujemy się, że jego dzieła trafiły „do antologii prezentującej najważniejsze wiersze tysiąclecia”, też 15 i nie zamierza bynajmniej na tym poprzestać.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Kultura; s. 44
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >