Archiwum Polityki

Przelotnie

Nad polskim wybrzeżem, jak na wielkim międzynarodowym lotnisku, krzyżują się trasy wędrówek wielu ptaków przelotnych; ze wschodu na zachód, na południowe krańce Europy, z północy na Bałkany, do Afryki. W okresie wiosennych i jesiennych przelotów ornitolodzy ustawiają siatki i wyłapują wędrowców, by odtworzyć rozkład lotów – układankę obejmującą trzy kontynenty.

Mała szaro-beżowa pokrzewka jest na pewno śmiertelnie przerażona, ale nie szamoce się w dłoni. Nieruchomymi oczami wpatruje się w pochylonych nad nią ludzi, którzy metalową linijką mierz ą długość skrzydła i ogona, dmuchają w upierzenie na brzuszku, żeby ocenić zapas tłuszczu. Potem wetknięta w plastikową tulejkę trafia na wagę, wreszcie – już zaobrączkowana – z powrotem w powietrze.

Choroba zakaźna

W 1959 r. Przemysław Busse, wówczas student III roku biologii Uniwersytetu Warszawskiego, dziś – profesor zoologii, uzyskał pozwolenie na wyjazd do Londynu.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Na własne oczy; s. 107
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >