Archiwum Polityki

Książę na lonży

Książę Karol kończy 60 lat. Spędził je ucząc się zawodu, wykonywanego w jednym egzemplarzu na świecie: brytyjskiego monarchy.

W tym biznesie nie można sobie pozwolić na to, by zostać więdnącym fiołkiem – tak tłumaczył Karolowi stosunki monarchii z mediami jego ukochany wuj lord Mountbatten. Zalecał on Karolowi studiowanie życia księcia Windsoru (tego od pani Simpson, wyklętego i zmuszonego do rezygnacji z korony). „Nie wyobrażaj sobie, że jak się staniesz, jak on, gwiazdą królewską, to lud brytyjski zawsze cię będzie popierał”. Zdaniem Mountbattena, zabitego potem przez bombę podłożoną przez IRA, monarchia wprawdzie nie przeżyłaby bez rozgłosu, ale musi „służyć krajowi i wykonywać swoją pracę”.

Polityka 46.2008 (2680) z dnia 15.11.2008; Świat; s. 104