Archiwum Polityki

Miejsca przy wyjściu

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po pierwszych zmianach w rządzie dał się wyraźnie odczuć niedosyt. Zarówno w koalicji jak i wśród opozycji. Politycy dawali do zrozumienia, że jeszcze dwóch, trzech ministrów powinno odejść. I choć premier zapowiedział, że w najbliższym czasie żadnych dalszych zmian nie będzie, panuje dość powszechne przekonanie, że przed wyborami samorządowymi, aby poprawić wizerunek rządu, Leszek Miller dokona kolejnych posunięć personalnych.

Polityczne kuluary mają swoich kandydatów do odwołania. Z szeregów koalicyjnych płyną sygnały, że jednym z pierwszych na liście jest minister gospodarki Jacek Piechota. Musi się bowiem znaleźć ktoś, kto zapłaci za upadłość Stoczni Szczecińskiej, za protesty innych upadających zakładów, a ponieważ premier nie może zmieniać prezesów banków prywatnych, którym wydał wojnę za „cwaniactwo spod budki z piwem”, więc pozostaje mu ruch, który może wykonać w pełni autonomicznie, czyli odwołanie ministra.

Polityka 29.2002 (2359) z dnia 20.07.2002; Kraj; s. 16