Archiwum Polityki

Musi się dziać

Schamienie polskiej polityki, jej konfrontacyjny język mają swoją głębszą przyczynę. Jest nią pojmowanie życia publicznego jako pola obowiązkowego konfliktu. Janusz Palikot to konsekwencja, a nie przyczyna.

Ci, którzy poszukują porozumienia, zwracają uwagę na niuanse i komplikacje w obrazie spraw, wychodzą w najlepszym razie na naiwnych i niezorientowanych, w najgorszym – na zdrajców. Wystarczy spojrzeć na ostatnie wydarzenia. Sprawa dostaw gazu w wersji PiS zyskała status wojny, w której koniecznie trzeba było się jednoznacznie i od razu – jeszcze przed jej zbadaniem – opowiedzieć po stronie Ukrainy. Spokojna analiza konfliktu, z której także mogłoby wynikać, że winna jest Rosja, rzeczowa dyskusja o bezpieczeństwie energetycznym kraju są niemożliwe.

Polityka 4.2009 (2689) z dnia 24.01.2009; Temat tygodnia; s. 15
Reklama