Archiwum Polityki

Dwuramienni

Stary Kinsey, który w połowie ubiegłego wieku robił w Ameryce klasyczne badania zwyczajów seksualnych, ustalił, że spora część społeczeństwa to nie są ani czyści hetero, ani wyłącznie homoseksualni. To zmieszani, seksualnie podwójni.

Nauka coraz dokładniej przygląda się biseksualistom. Powstają bi organizacje, centra pomocy, czasopisma, filmy, lokale, puby, kluby – co bi dusza zapragnie. W Polsce o nich się nie pisze w prasie, nie prowadzi badań naukowych, nie mają, poza nielicznymi, terapeutów – bi pustynia.

Nie funkcjonują też w przestrzeni publicznej. Nie robią głośnych coming outów, nie pokazuje się ich na billboardach, żeby normalni zobaczyli, że oni też normalni. Granatowy, fiolet i róż – bi kolory nie powiewają na paradach dumy.

Polityka 4.2009 (2689) z dnia 24.01.2009; Kraj; s. 24
Reklama