Archiwum Polityki

Na rany prezydenta

Czy prezydent Mysłowic napadł sam na siebie? Głośna sprawa przeciwko Grzegorzowi Osyrze i jego byłym przyjaciołom toczy się przed sądem w Sosnowcu.

Samorządowcy oskarżeni są o sfingowanie napadu, zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie uszkodzenia ciała i fałszywe zeznania. Jeżeli proces zakończy się prawomocnym wyrokiem, to przerwana zostanie najgłośniejsza samorządowa kariera w kraju.

Polityczne mordobicie trwa w mieście od sześciu prawie lat. Gdyby nawet nie odnotowano w Mysłowicach żadnego przestępstwa, to i tak policja, prokuratura i sąd miałyby ręce pełne roboty. Przysparzają jej miejscowe elity władzy.

Polityka 4.2009 (2689) z dnia 24.01.2009; Ludzie i obyczaje; s. 90
Reklama