Archiwum Polityki

Rozmowy przy kupowaniu prądu

Za pięć złotych możesz mieć jedną alpagę albo jedenaście kilowatogodzin energii. Dla niektórych to ciężki wybór. Ale jakież pole popisu do kreowania odpowiedzialnych postaw społecznych! W Polsce już ponad 200 tys. osób ma elektryczne liczniki przedpłatowe i bardzo je sobie chwali.

Żyrardowski energomat to urządzenie niepozorne. Wyglądem przypomina parkomat, którym w poprzednim wcieleniu technicznym zresztą był. Ale na fali zakładania liczników przedpłatowych pojawiło się zapotrzebowanie na takie urządzenie, w którym można by płacić za prąd. I tak po przeróbkach słowacki parkomat został polskim energomatem.

Wrzucając monety, dostaje się wydruk nie na parkowanie, ale kod z 20 cyframi, który należy wbić w klawiaturę licznika, i fenomen elektryfikacji odnawia się.

Polityka 4.2009 (2689) z dnia 24.01.2009; Na własne oczy; s. 100
Reklama