Archiwum Polityki

Długi bieg

Na czekaniu, aż wszystkie detale ułożą się w całość, minęło Tomaszowi Sikorze prawie 20 lat biathlonowego życia. W sportach zimowych to on jest dzisiaj następcą Adama Małysza.

Ile razy Sikora chciał rzucać biathlon w diabły, wie tylko on sam. Ryzyko zawodowe, można powiedzieć, bo jeśli ktoś decyduje się podporządkować życie dyscyplinie, w której trudno o kibiców, a jeszcze trudniej o sponsorów, to niech się potem martwi.

Może zresztą wszedłby w interes dekarski prowadzony przez brata w rodzinnym Wodzisławiu, zapewniał ludziom dach nad głową w sensie ścisłym i bez nostalgii oglądał biathlon w telewizji, gdyby nie Anterselva.

Polityka 7.2009 (2692) z dnia 14.02.2009; Ludzie i obyczaje; s. 98
Reklama