Archiwum Polityki

Operacja Wybory

Jarosław Kaczyński z upokarzania innych uczynił wręcz sztukę. Na tym od kilku tygodni polega polska polityka. Jakoś się nie zorientował, że w świecie upokorzeń także on sam ich doznaje, choć mniej spektakularnie.

Premier wobec wszelakich obraz potrafi przejść do porządku dziennego, zostawiając wyrównanie rachunków na przyszłość, co niechybnie nastąpi. Na razie chodzi przecież o interesy polityczne i one są najważniejsze.

Tę okrutną – dla wszystkich przyjaciół, nieprzyjaciół i wrogów – prawdę Jarosław Kaczyński posiadł i realizuje ją z olbrzymią konsekwencją. Tak jak gdyby impregnował się na wszelakie przykrości, pogodził się z tym, że w brudnym świecie polityki nie można pozostać nie tylko czystym, ale też nieobrażonym.

Polityka 31.2007 (2615) z dnia 04.08.2007; Temat tygodnia; s. 18
Reklama