Archiwum Polityki

Co z serca, co z polisy

Polacy niechętnie się ubezpieczają. Za skutki nieszczęść, jakie ich dotykają, powinno płacić państwo – uważają. Władze umacniają ich w takim przekonaniu.

Zanim dogasły zgliszcza polskiego autokaru, który zwalił się w przepaść we francuskich Alpach, premier Jarosław Kaczyński ogłosił, że da rodzinom wszystkich poszkodowanych (i to bez względu na zakres odniesionych przez nich ran) po 100 tys. zł z budżetu. Tego samego dnia mieszkańcy trzech wiosek spod Częstochowy, których domy zrujnowała w weekend powietrzna trąba, odetchnęli z ulgą na wieść, że rząd również nad nimi się ulitował. Dostaną 15 mln zł, zaś kolejne 10 mln zł dołoży ekstra PZU.

Polityka 31.2007 (2615) z dnia 04.08.2007; Rynek; s. 37