Archiwum Polityki

Przysłupowy kawałek Europy

UmgebindeLand, Kraina Domów Przysłupowych, czyli pogranicze Niemiec, Czech i Polski, może zostać wpisana na listę międzynarodowego dziedzictwa UNESCO. Dla polskiej strony to raczej kłopot, konieczność pielęgnowania spuścizny po Niemcach.

Na agonię dolnośląskich, poniemieckich domów Polak lubi patrzeć z wysokości plastikowego okna własnej willi z pustaka. Willa stoi tuż obok opuszczonej dwustu–trzystuletniej rudery z drewnianymi podcieniami i piętrem skrzyżowanych czarnych belek w pobielonych ścianach. Polacy mówią: pruski mur, czyli brzydka sprawa, dowód istnienia niemieckiego gospodarza. Niemcy zrobili wojnę, to wypędzono ich za karę, rozkazem Wielkiej Trójki obradującej w Poczdamie. Został mur.

Polityka 31.2007 (2615) z dnia 04.08.2007; Na własne oczy; s. 92
Reklama