Archiwum Polityki

Specustawa, specspółki...

Parlament rzutem na taśmę przegłosował, a prezydent uroczyście podpisał ustawę „o przeprowadzeniu finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012”. Wprowadza ona specjalne procedury wywłaszczeniowe: decyzje administracyjne dla robót związanych z Euro 2012 mają rygor natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że na przejętej w tym trybie nieruchomości od razu mogą być rozpoczęte prace budowlane. Na odwołanie dotychczasowy właściciel ma tylko 7 dni. Przy inwestycjach Euro 2012 przestaje obowiązywać reżim ochronny terenów leśnych (m.in. przedwczesnego wyrębu drzewostanu).

Przedsięwzięcia Euro 2012 prowadzić mają specjalne – państwowe lub miejskie – spółki celowe. Członków ich zarządów (nie więcej niż trzy osoby) i rad nadzorczych (maksimum pięciu członków pochodzących z nominacji państwa bądź władz lokalnych) nie będą krępować limity wynagrodzeń. Jeśli spółka celowa nie wykona swych zadań, nie przewiduje się postępowania naprawczego ani ogłaszania upadłości – Skarb Państwa może jedynie ją rozwiązać.

Jednak największe wątpliwości budzi przepis, który do umów zawieranych przez spółki celowe – m.in. z prywatnymi podwykonawcami – pozwala nie stosować prawa o zamówieniach publicznych. Wedle ekspertów rozwiązanie to narusza regulacje unijne. Te dopuszczają wprawdzie ułatwienia, ale tylko wobec niektórych usług, nie zaś robót budowlanych, a takie będą przeważać. Jeśli spółki celowe skorzystają z kontrowersyjnego przepisu, sprawa może trafić do europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który jest władny wstrzymać inwestycję. Unia może też zażądać zwrotu przekazanych Polsce, a wydanych niezgodnie z dyrektywą wspólnotową środków.

Na dodatek rezygnacja z przetargów to furtka dla korupcji – tak tradycyjnej, jak mającej tło polityczne.

Polityka 39.2007 (2622) z dnia 29.09.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8
Reklama