Archiwum Polityki

Ten trzeci

Na razie o LiD stało się głośno głównie za sprawą rebelii Leszka Millera, który poszedł do Samoobrony i w Łodzi zmierzy się z Wojciechem Olejniczakiem. Wojna o miejsca na listach i o finanse zdominowała tę młodą koalicyjną konstrukcję. Ale pytań zasadniczych – kim jesteśmy i dokąd idziemy? – nie da się odłożyć.

Okres miodowy, też nie za różowy, skończył się w LiD z chwilą rozpoczęcia układania list wyborczych. – Walka o miejsce na listach przypomina trochę grę w trzy karty, które rozdaje nam SLD – mówi Arkadiusz Kasznia, rzecznik prasowy Socjaldemokracji Polski. – Dla SLD jesteśmy tylko listkiem figowym – dodaje Kasznia. – A skoro mają już listek, to próbują wymiksować koalicjantów.

Z jedenastu obiecanych jeszcze w 2006 r.

Polityka 39.2007 (2622) z dnia 29.09.2007; Kraj; s. 24