Archiwum Polityki

Pan na telefonach

Carlos Slim Helú, dziś najbogatszy człowiek świata, do fortuny doszedł w kraju, gdzie połowa ludności żyje za dwa dolary dziennie. Kluczem do sukcesu okazała się kombinacja bizne­sowego instynktu i politycznych znajomości.
Polityka

Na pytanie, dlaczego Carlos Slim Helú tak chętnie inwestuje dziś za granicą, złośliwcy odpowiadają, że w Meksyku niczego już nie kupi, bo i tak wszystko należy do jego rodziny. Choć to przesada, ten multimiliarder rzeczywiście stworzył w ojczyźnie ogromne imperium, z którym przeciętnemu Meksykaninowi trudno się nie zetknąć. Slim jest właścicielem między innymi sieci szpitali i supermarketów, firm produkujących kable energetyczne, budujących drogi (sam ukończył inżynierię budownictwa), wydobywających ropę naftową, wytwarzających płytki podłogowe i części samochodowe.

Polityka 29.2007 (2613) z dnia 21.07.2007; Rynek; s. 41
Reklama