Archiwum Polityki

Kamera nabiera rozumu

Coraz trudniej pogodzić prywatność i dobro ogółu, toteż w imię większego bezpieczeństwa godzimy się na wszechobecną inwigilację. Jej metody przekraczają ludzką wyobraźnię.

Dzisiejsza inwigilacja to już coraz rzadziej dwaj smutni panowie w nieoznakowanym samochodzie. Postęp nie omija i tej dziedziny życia. Najnowsze kamery obdarzone są własną inteligencją i bez ludzkiej pomocy mogą rozpoznać podejrzane zachowania. Jeżdżąc metrem w Barcelonie, autobusem po Sztokholmie czy chodząc po Waszyngtonie uważajcie więc, by nie przeskakiwać przez barierki, kłaść się znienacka na ziemi lub zostawiać w publicznych miejscach pakunków i toreb bez opieki, bo elektroniczny Wielki Brat natychmiast to zauważy i odpowiednio zareaguje.

Polityka 29.2007 (2613) z dnia 21.07.2007; Nauka ; s. 72
Reklama