Archiwum Polityki

Brakuje tylko Evity

Czy Polska przypomina republikę bananową? – Nie, bo banany kupujemy, a nie sprzedajemy. Nasza gospodarka – w odróżnieniu od Kolumbii – nie zależy od popytu na kawę i kwiaty. Ale pewne podobieństwa do Wenezueli czy Paragwaju istnieją. Filarem republiki bananowej jest caudillo – wódz otoczony kultem przez swoich zwolenników. Najlepiej, kiedy caudillo jest wybrany demokratycznie, jak Hugo Chavez czy Evo Morales w Boliwii. Dawniej caudillo zabiegał tylko o poparcie wojska i łże-elit, dziś zależy mu na wyborcach.

Polityka 29.2007 (2613) z dnia 21.07.2007; Passent; s. 92
Reklama