Archiwum Polityki

Zamknięte okienko

Po niedawnej plajcie spółki Okienko Kasowe, zajmującej się obsługą płatności masowych, tysiące ludzi ma problem z uregulowaniem domowych rachunków. Zapłacili, ale pieniądze do wierzycieli nie dotarły. Jak nie dać się nabrać?

Najpierw w 2004 r. padła legnicka Fortuna. Potem na lodzie, z nieuregulowanymi fakturami, zostali klienci grupy Nova z Gdańska, która prowadziła sieć punktów płatności Multikasa. Głośno było o białostockim Grosiku (miał 200 punktów), ale już tylko media regionalne użalały się nad ofiarami radomskiego Grosza czy płockiego Profisu.

Dopiero ostatnia, październikowa plajta poznańskiego Okienka Kasowego uzmysłowiła rzeczywistą skalę problemu. Zamknięcie z dnia na dzień 350 rozsianych po całym kraju placówek spółki było sporym wydarzeniem.

Polityka 47.2007 (2630) z dnia 24.11.2007; Rynek; s. 50
Reklama