Archiwum Polityki

Kurtka Jacka

Wszystko widzimy, co się dzieje, i wszystko się potwierdza. Tusk sobie zamarzył cud gospodarczy, a już mu wyszedł cud polityczny – bo to cud, że tak się stało, jak się stało. Przecież mogło być tak, że... Uff, strach nawet myśleć. Poseł Putra skomentował to wdzięcznym ust pląsem ukrytych za wąsem, że „pan premier był nieobecny i wszystko odbyło się z kanonami sztuki demokratycznej”. Odbyło się jeszcze bardziej z kanonami, bo w swoich ministerstwach byli nieobecni i Ziobro, i fatyga, i Religa.

Polityka 47.2007 (2630) z dnia 24.11.2007; Tym; s. 128
Reklama